Z serii podróże do Indii – Mumbai

Mumbai miasto kontrastów, o zapachu jaśminu i moczu. Zaludnienie wraz z aglomeracją to ponad 20 milionów z czego prawie połowa ludzi żyje w skrajnym ubóstwie i na ulicy. To miasto największej potęgi finansowej Indii i jednocześnie jednego wielkiego slamsu. Stolica filmu i miasto marzeń każdego młodego człowieka. Najstarsza część Mumbaju to Colaba, gdzie widzimy piękną architekturę brytyjską, postkolonialną, stację kolejową w stylu baroku (cudowną:)), ulice czyste, zielone, witryny sklepów zapierające dech w piersi, zapach egzotycznych olejków, hotel Taj Mahal i wile europejskich miejsc z kawą i jedzeniem…A ciut dalej Indie w obliczu takim normalnym, biedy i brudu. Mówi się że hindusi myślą tylko o pieniądzu, a czy my też tak nie myślimy? Może w innej skali, ponieważ mamy socjal, mamy dach nad głową, mamy pracę i opiekę zdrowotną. Tu, jeśli nie masz dobrej pracy, to nie jesteś w stanie wyjść ponad stan ubóstwa. Każdy łapie się pracy jaka jest lub tworzy nowy zawód idąc naprzeciw potrzebom społeczeństwa. 

Widziałam jedno i drugie oblicze Mumbaju. Z dobrego serca pomagałam innym (co później okazywało się nieprawdą). Jestem turystką, która dostaje wiekszą cenę za wszystko. Zastanawiam się czy ufać ludziom czy nie, co jest prawdą, a co oszustwem. 

Poznałam tu wspaniałych młodych ludzi pochodzących ze slamsów, którym udało się „wyjść dalej”, widziałam miejsce gdzie wszystkie zwierzęta są pod ochronę i opieką (schronisko dla krów), spotykałam ludzi którzy karmią wszystkie koty i psiaki, poznałam młodego człowieka, który pomaga bezdomnym i jest w tym autentyczny. To właśnie ci ludzie dają dowód temu, jaki jest Mumbai, i tym samym nadzieję na lepsze życie.

I pomimo wszystko, że daję się „jeszcze” nabrać jak turystka, wierzę tym młodym ludziom i mam do nich zaufanie.

I uwielbiam Mumbai takim jaki jest, dlatego tu wracam.

Tekst: Iwona Gajko

POZDRAWIAM Z INDII

Przeczytaj również